Wśród osób dbających o sylwetkę i czynnie uprawiających w tym celu sport panuje ostatnio przekonanie, że sprzęt do fitnessu i urządzenia do ćwiczeń na siłowni to przeżytek. Moda na wykorzystywanie ciężaru własnego ciała i tylko najprostszych przyrządów, takich jak kettle, sprawia, że tysiące ćwiczących rozpoczyna treningi na własną rękę.
Czy kompletna rezygnacja z użytkowania sprzętu fitness to dobre posunięcie? Zdania, jak zwykle, są podzielone, a wszystko zależy od celów jakie chcemy osiągnąć oraz od naszego doświadczenia i umiejętności.
Osoby ćwiczące bez użycia, bądź z minimalnym użyciem sprzętu, z reguły wykonują ćwiczenia naśladujące naturalne ruchy jakie organizm wykonuje podczas wykonywania codziennych czynności. Pozwala to oczywiście wzmocnić najbardziej obciążone stawy i mięśnie. Z drugiej jednak strony zrezygnowanie ze sprzętu do fitnessu może prowadzić do drobnych kontuzji i urazów.
Dotyczy to oczywiście osób o mniejszym doświadczeniu. Niektóre ćwiczenia wymagają bowiem specjalnej asekuracji, jaką dobry sprzęt potrafi zapewnić. Oczywiście, użycie takiego wyposażenia nie gwarantuje stuprocentowego bezpieczeństwa.
Z drugiej jednak strony, ćwiczenie na sprzęcie do fitness niesie ze sobą zagrożenie, polegające na pominięciu w ćwiczeniach wielu partii mięśniowych. Trenowanie izolowanych partii mięśni jest dobrym sposobem na ich rozbudowę, ale prowadzi za sobą ryzyko niedostatecznego rozwinięcia pozostałych aktonów mięśniowych.
Osoby chcące wyeliminować sprzęt fitness ze swoich ćwiczeń muszą więc pamiętać, że należy to robić z rozwagą i rozsądkiem. O ile być może nie potrzebujemy skomplikowanych przyrządów skupiających się na pojedynczych partiach mięśniowych, o tyle podstawowy sprzęt do fitness w żadnym przypadku nie może być traktowany jak wróg. Wręcz przeciwnie, są to przecież urządzenia od podstaw zaprojektowane i skonstruowane po to, by pomóc nam w codziennych ćwiczeniach.
